Potrzebujesz pomocy?

Nasi eksperci dobiorą najlepsze rozwiązanie.

Skontaktuj się z nami

Restrukturyzacja i upadłość firm – raport MGBI 2026

Rynek niewypłacalności przedsiębiorstw w Polsce wyraźnie się zmienia. Najnowszy raport MGBI pokazuje, że coraz rzadziej firmy sięgają po upadłość jako pierwsze rozwiązanie, a coraz częściej próbują ratować działalność poprzez restrukturyzację. Do raportu „Postępowania upadłościowe i restrukturyzacyjne. Raport 2026” ekspercki komentarz przygotowała Sylwia Szerenos-Rutkowska, kwalifikowany doradca restrukturyzacyjny, na co dzień wspierająca przedsiębiorców w sytuacjach kryzysowych.

Raport MGBI 2026 jako barometr kondycji firm

Raport przygotowany przez MGBI od lat stanowi jedno z najważniejszych źródeł danych o upadłościach i restrukturyzacjach w Polsce. Tegoroczna edycja potwierdza trend obserwowany na rynku od kilku lat. W 2025 roku liczba upadłości przedsiębiorstw ponownie spadła, podczas gdy liczba postępowań restrukturyzacyjnych osiągnęła rekordowy poziom, przekraczając 5 tysięcy nowych spraw rocznie.

Z punktu widzenia przedsiębiorców oznacza to istotną zmianę myślenia o problemach finansowych. Upadłość coraz rzadziej jest traktowana jako naturalny finał kryzysu, a coraz częściej jako ostateczność. W jej miejsce pojawia się restrukturyzacja, postrzegana jako narzędzie pozwalające kupić czas, uporządkować zobowiązania i odbudować płynność.

Restrukturyzacja zamiast upadłości – zmiana podejścia przedsiębiorców

W komentarzu do raportu Sylwia Szerenos-Rutkowska zwraca uwagę na wyraźną zmianę jakościową. Restrukturyzacja przestaje być decyzją podejmowaną w momencie całkowitej niewypłacalności. Coraz częściej przedsiębiorcy decydują się na nią już na etapie utraty płynności, problemów z terminowym regulowaniem zobowiązań czy spadku rentowności.

To podejście można porównać do wizyty u lekarza. Im wcześniej zostanie postawiona diagnoza, tym większe są szanse na skuteczne leczenie bez konieczności drastycznych interwencji. W praktyce restrukturyzacyjnej wczesna reakcja znacząco zwiększa szanse na zawarcie układu z wierzycielami i kontynuowanie działalności gospodarczej.

Dla wielu firm restrukturyzacja stała się elementem odpowiedzialnego zarządzania ryzykiem, a nie piętnem porażki. To szczególnie istotne w branżach wrażliwych na opóźnienia płatności, wahania kosztów finansowania czy spadki popytu.

Upadłości konsumenckie jako sygnał ostrzegawczy dla biznesu

Na tle pozytywnego wzrostu liczby restrukturyzacji niepokój budzi rosnąca liczba upadłości konsumenckich. Dane z IV kwartału 2025 roku pokazują, że skala tego zjawiska utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie. To wyraźny sygnał presji finansowej po stronie gospodarstw domowych.

Z punktu widzenia przedsiębiorców, zwłaszcza mikro i małych firm, upadłości konsumenckie nie są zjawiskiem abstrakcyjnym. Spadek siły nabywczej klientów szybko przekłada się na niższe przychody, problemy z płynnością i narastające zaległości. W praktyce to często pierwszy krok do kryzysu finansowego w firmie.

Komentarz do raportu MGBI podkreśla, że kondycja konsumentów i przedsiębiorców jest ze sobą ściśle powiązana. Nawet najlepiej zarządzana firma nie funkcjonuje w próżni gospodarczej.

IV kwartał 2025 jako zapowiedź wyzwań na przyszłość

Dane kwartalne zawarte w raporcie MGBI mogą pełnić rolę swoistego systemu wczesnego ostrzegania. W IV kwartale 2025 roku zauważalne było wyhamowanie dynamiki nowych restrukturyzacji. Dla praktyków rynku to sygnał, że część przedsiębiorców odkłada decyzję o sięgnięciu po to narzędzie lub rezygnuje z niego całkowicie.

W praktyce takie odwlekanie decyzji często prowadzi do pogłębienia problemów finansowych. Gdy restrukturyzacja przestaje być realną opcją, przedsiębiorcy tracą narzędzie, które mogłoby pozwolić im wyjść z kryzysu w sposób kontrolowany.

W tym kontekście warto rozważyć także profilaktykę prawną i finansową, o której więcej można przeczytać w innych artykułach na blogu kancelarii, np. o wczesnych sygnałach zagrożenia niewypłacalnością lub o różnicach między restrukturyzacją a upadłością.

Zmiany w prawie restrukturyzacyjnym a dostępność postępowań

Istotnym elementem komentarza Sylwii Szerenos-Rutkowskiej są zmiany w prawie restrukturyzacyjnym, które weszły w życie w sierpniu 2025 roku. Nowe regulacje, w tym zmiany dotyczące zasad przyjmowania układów, miały na celu wzmocnienie ochrony wierzycieli.

W praktyce jednak mogą one ograniczyć dostępność restrukturyzacji dla części przedsiębiorców, zwłaszcza mikro i małych firm. Bardziej sformalizowane procedury i wyższe wymagania mogą zniechęcać do sięgania po to narzędzie lub wydłużać czas przygotowania postępowania.

Ekspercki komentarz do raportu MGBI wskazuje, że istnieje realne ryzyko osłabienia skuteczności restrukturyzacji jako instrumentu ratunkowego, jeśli stanie się ona zbyt trudna operacyjnie.

Prognozy na 2026 rok – między ostrożnym optymizmem a ryzykiem

Perspektywa 2026 roku rysuje się jako zderzenie dwóch przeciwstawnych tendencji. Z jednej strony poprawa otoczenia makroekonomicznego, stopniowe obniżanie kosztu finansowania i odbudowa popytu mogą sprzyjać stabilizacji sytuacji części przedsiębiorstw.

Z drugiej strony wysoka liczba wniosków upadłościowych z końcówki 2025 roku oraz ograniczenia formalne w restrukturyzacji mogą przełożyć się na wzrost liczby upadłości przedsiębiorstw, szczególnie w pierwszych miesiącach 2026 roku. To efekt opóźniony, często widoczny dopiero po kilku kwartałach.

Ekspercka analiza wskazuje, że kluczowe znaczenie w 2026 roku będzie miał moment reakcji przedsiębiorcy. Ci, którzy odpowiednio wcześnie sięgną po profesjonalne wsparcie prawne i restrukturyzacyjne, zachowają realną szansę na uniknięcie upadłości.

Podsumowanie

Przygotowany przez MGBI raport „Postępowania upadłościowe i restrukturyzacyjne. Raport 2026” oraz ekspercki komentarz Sylwii Szerenos-Rutkowskiej pokazują, że mimo spadku liczby formalnych upadłości firm, problemy finansowe w gospodarce nie znikają. Zmienia się natomiast sposób reagowania na kryzys. Restrukturyzacja coraz częściej staje się narzędziem pierwszego wyboru, a nie ostatecznością.

Jednocześnie rosnące upadłości konsumenckie, wyhamowanie nowych restrukturyzacji i zmiany w prawie tworzą wymagające otoczenie na 2026 rok. W tych warunkach umiejętne korzystanie z dostępnych instrumentów prawnych oraz szybka reakcja na pierwsze symptomy kryzysu pozostają jednym z kluczowych elementów odpowiedzialnego zarządzania przedsiębiorstwem.